Bookmark and Share

chwtg

kocham Egipt! calosciowo! bez zastrzerzen! uhybbu misr dziddan!!!
RSS
piątek, 05 listopada 2010
TRÓJKA W KAIRZE!!!!!!

a dzis od rana Radiowa Trojka z Kairu ;O)

cudownie jest posluchac chocby w radiu tylko dzwiekow kairskiej ulicy ;O)

cos wiecej mozna znalezc tutaj:

http://www.polskieradio.pl/9/201/Artykul/272666,Trojka-w-Kairze-

 

eh..... jak ja tesknie za Kairem :O)

czwartek, 02 września 2010
TUTANCHAMON

we wrzesniowym numerze National Geographic Polska obszerny artykul o Tutanchamonie i jego rodzinie ;O)

 

http://www.national-geographic.pl/biezace-wydania/0/2010/82/

 

nie kupilabym, bo zabojczo wysoka jest cena tej gazety - 12,99 zl przy coraz mniejszej objetosci, ale nazwisko autora tekstu mnie skusilo - Zahi Hawass, i przepiekne zdjecie: widok z lotu ptaka na Doline Krolow i coraz bardziej otaczajacy ja Luksor - o zmierzchu! przepiekne!!!!!!

Ramadan i tradycyjne latarnie :O)

ciekawostka do poczytania na CNN.com ;O)

-----------------------------------------------------------------------

Traditional lanterns light up the holy month of Ramadan

By Susannah Palk for CNN
September 2, 2010 -- Updated 1428 GMT (2228 HKT)

(CNN) -- Countless streets across the Islamic world are currently alight with ornate festive lanterns.

Part of a tradition dating back over 800 years, the Ramadan lanterns, or "fanoos," have become one of the most popular and enduring symbols of the month-long festival.

Believed to have originated in Egypt -- where the lanterns are most prevalent -- it is almost impossible to know how the tradition began.

Legends are numerous and varied, but one of the most popular features Egyptian Al Hakim Bi-Amr Illah who ruled over the North African Shiite Moslem Fatimid dynasty in the 10th century. He was said to have ordered all imams to light the streets of Cairo during the Ramadan nights.

Nowadays, the brightly colored lanterns, made of tin and colored-glass are used for decorative purposes and are very popular with children.

Despite their popularity, traditional handmade lanterns are facing stiff competition from Chinese plastic reproductions, threatening a way of life for the many lantern-makers, especially in the city of Cairo, Egypt.

 

http://edition.cnn.com/2010/WORLD/meast/09/02/ramadan.festive.lanterns/index.html#fbid=yDbUXdRaCWJ&wom=false

niedziela, 07 marca 2010
A TO TEZ BYM CHCIALA MIEC ;)

Salwa Bakr "Złoty rydwan"

"Siedząc w celi kobiecego więzienia, Aziza postanawia stworzyć złoty rydwan, który poniesie ją do nieba, gdzie spełnią się wszystkie jej marzenia. Pragnie zabrać ze sobą niektóre ze współtowarzyszek niedoli. Analizując losy swoich koleżanek z więziennych cel, rozważa, która z nich zasługuje na darmową przejażdżkę do raju. Jej bezlitośnie szczere komentarze dotyczące przyjaciółek oraz ich rozmaitych przestępstw – morderstw, kradzieży, handlu narkotykami – składają się na tom współczesnych baśni z tysiąca i jednej nocy.
Salwa Bakr przekazuje cyniczne i cierpkie spojrzenie na to, w jaki sposób kobiety o zupełnie różnym pochodzeniu – niektóre winne, inne niewinne – radzą sobie razem na jednym oddziale. Zarysowuje również obraz skomplikowanego życia najniższych warstw społecznych współczesnego Egiptu. Z opisów przestępstw popełnianych przez bohaterki wyłaniają się zarazem ich pragnienia i tęsknota za lepszym życiem oraz problemy związane z niemożnością realizacji tych marzeń w uczciwy sposób."

cytat ze strony: http://www.smakslowa.pl/ksiazka,1,zloty-rydwan/

 

i jeszcze:

Miral at-Tahawi "Namiot Fatimy"

 

"Fatima, najmłodsza córka wodza plemienia, mieszka wraz ze swoimi siostrami w przeznaczonej dla kobiet części wioski. Jej życie naznaczone jest tęsknotą za nieobecnym ojcem, smutkiem matki, okrucieństwem brutalnej babki i pragnieniem wolności, której dziewczyna poszukuje na wszelkie możliwe sposoby. To właśnie tytułowy namiot tradycji, mitów i własnej wyobraźni więzi Fatimę.

Autorka w niezwykle poetycki, często symboliczny sposób pokazuje życie beduińskich kobiet. „The Washington Post” napisał o Tahawi: „pierwsza pisarka, która przedstawia życie egipskich Beduinów, wychodząc poza stereotypy, ilustruje przemianę beduińskich kobiet oraz ich pragnienie wolności”.

Książka ukazała się dotychczas w siedmiu językach.

„Świat się rozwija, znikają kolejne granice, ale nie granice ludzkich przyzwyczajeń i stereotypów. Stereotypy sprawiają oczywiście, że łatwiej nam przyswoić inne kultury, ale niewiele pomagają w ich zrozumieniu. Powieść Miral at-Tahawi niespodziewanie ukazuje nieco inne aspekty życia społecznego w świecie arabskim. I co może ważniejsze, inaczej mówi o chyba najbardziej rozpowszechnionym stereotypie świata zachodniego – o sytuacji kobiety muzułmańskiej”.
Z Przedmowy prof. Marka M. Dziekana

cytat ze strony: http://www.smakslowa.pl/ksiazka,1,namiot-fatimy/

 

poszukam jeszcze w bibliotece, ale.... w cuda zadko wierze :O)

środa, 03 marca 2010
I JESZCZE COS DO POCZYTANIA....

no prosze. mielismy Kair, a teraz mamy Chicago :O)

 

chetnie poczytalabym juz, ale ta cena! cena rynkowa - 49 zlotych! rozboj w bialy dzien!

 

a wiecej o ksiazce tutaj:

http://www.smakslowa.pl/nowosc,0,chicago/

piątek, 08 stycznia 2010
I JESZCZE COS DO POCZYTANIA....

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

jak zwykle - niespodziewanie sie pojawilo w zasiegu mojego wzroku ;O)

trzeba kupic, zeby sie przekonac, co to warte ;O) a tymczasem kilka slow wydawcy:

Egipt leży w centrum świata arabskiego. Jego granice, niezmienne od tysiącleci, przebiegają wśród piasków i mórz, od wieków zaś, aż po 1952 r., krajem tym rządzili cudzoziemcy. „Historia Egiptu” to zwięzły wykład dziejów tego kraju od podboju bizantyjskiego Egiptu przez Arabów, poprzez rządy mameluków, Turków, po lata faktycznej niepodległości (od 1805) oraz budowania zrębów państwowości i dzieje niepodległego już państwa do czasów współczesnych. Autorka jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles.

Wyd. I, 15x23 cm, 208 str., oprawa broszurowa, laminowana, ISBN 978-83-05-13568-9

Z angielskiego przełożył Zbigniew Landowski

 

ksiazke wydalo Wydawnictwo Ksiazka i Wiedza.

Mordują chrześcijan w Egipcie

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Marta Urzędowska

Na południu Egiptu w strzelaninie przed kościołem zginęło sześciu chrześcijan. Prawdopodobnie padli ofiarą zemsty za gwałt na muzułmańskiej dziewczynce.

W nocy z środy na czwartek, tuż przed północą, pod kościół Dziewicy Maryi w mieście Nadż Hammadi, 60 km od Luksoru, podjechał samochód. Trzech mężczyzn cierpliwie czekało na koniec mszy odprawianej z okazji koptyjskiej Wigilii Bożego Narodzenia. Kiedy wierni zaczęli wychodzić z kościoła, na oślep ostrzelali ich z karabinów. Zginęło sześciu Koptów (egipskich chrześcijan) i muzułmański policjant. Dziewięć osób jest rannych, w tym dwie ciężko.

Policja i egipskie MSW nie mają wątpliwości - atak był dawno obiecywanym aktem zemsty na egipskich chrześcijanach.

W listopadzie ubiegłego roku 12-letnia muzułmanka została brutalnie zgwałcona przez Kopta, mieszkańca Nadż Hammadi. Tamtejsi muzułmanie wyszli wtedy na ulice, zapowiadając zemstę. Przez pięć dni bili się z Koptami, palili i niszczyli ich sklepy, zniszczyli nawet posterunek policji, gdzie trzymano gwałciciela.

Miejscowy biskup Korolus przyznaje, że od tego czasu do kościoła regularnie przychodziły pogróżki. - Pisali do mnie: Teraz wasza kolej! - opowiada. - Moim wiernym też grożono, na ulicach muzułmanie krzyczeli do nich: Nie pozwolimy wam spokojnie świętować!

Hierarcha ma żal do władz, że nie zapobiegły nieszczęściu. - Wszyscy wiedzieli, że coś może się stać w święta, kościoły w tym dniu powinny dostać lepszą ochronę - oburza się duchowny, który sam zrobił, co mógł - odprawił wigilijną mszę godzinę wcześniej niż zwykle, żeby zmylić mścicieli.

Teraz z kolei zemstę poprzysięgli krewni i przyjaciele zabitych przed kościołem. W czwartek kilka tysięcy Koptów zebrało się na pogrzebie ofiar. - Naszą duszę, naszą krew poświęcimy dla Krzyża! "Nie" dla represji! - krzyczeli, obrzucając kamieniami samochody i muzułmańskie sklepy. Policja musiała użyć gazu łzawiącego, żeby ich rozpędzić.

Według pierwszych anonimowych danych szefem bandy, która strzelała przed kościołem, jest Muhammad Ahmad Husajn, podobno poszukiwany przez policję, który już wcześniej parał się napadami na chrześcijan.

Także biskup przyznaje, że wśród napastników rozpoznał człowieka "z kryminalną przeszłością". - On już dawno powinien siedzieć, ale ma wysoko postawionych przyjaciół - oburza się. - To wszystko spisek, ci ludzie chcą wypędzić chrześcijan z Egiptu! - przekonuje.

Koptowie, 10-proc. mniejszość chrześcijańska w 83-milionowym Egipcie, ciągle czują się dyskryminowani i skarżą się, że padają ofiarą prześladowań. Chociaż wielu z nich tworzy egipską elitę intelektualną - są pisarzami, nauczycielami, dziennikarzami - ciągle trudno im zaistnieć w życiu publicznym, bo niemal wszystkie stanowiska w państwie zajmują muzułmanie. Do czysto religijnych starć między Koptami a muzułmanami dochodzi dzisiaj sporadycznie, najczęściej chodzi o prawo własności, czasem o kobiety.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Egipcjanki mają odsłonić twarz

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Marta Urzędowska

Egipski sąd utrzymał rządowy zakaz zasłaniania twarzy przez studentki. Obrońcy chusty zapowiadają dalszą walkę

W niedzielę sąd administracyjny w Kairze potwierdził, że studentkom nie wolno zasłaniać twarzy w czasie egzaminów. Władze tłumaczą zakaz względami bezpieczeństwa, a wykładowcy cieszą się, że studentki nie będą już mogły przysyłać na egzamin podstawionych, lepiej przygotowanych osób.

Awantura o nikab, czyli muzułmańską chustę zasłaniającą twarz, zaczęła się w Egipcie w październiku. Szejk Said Muhammad Tantawi, szef kairskiego uniwersytetu Al-Azhar i jeden z największych autorytetów świata islamu, wizytując kairską szkołę, zbeształ kilkunastoletnią uczennicę za zasłanianie buzi. - Nie wiesz, że nikab nie ma nic wspólnego z islamem? - pytał zirytowany. Niedługo potem zabronił zasłaniać twarz uczennicom i studentkom w szkołach i uczelniach powiązanych z Al-Azharem, a policjanci pilnujący wejść na uczelnie dostali rozkaz, by nie wpuszczać kobiet z zasłoniętymi twarzami.

Przyklasnął temu rząd. Minister edukacji Hani Hilal zapowiedział, że zakaz będzie surowo przestrzegany, wyjątkiem mają być zajęcia z nauczycielem mężczyzną.

Na reakcję nie musieli długo czekać. Oburzone studentki masowo protestowały pod kairskimi uczelniami przeciwko "rażącemu naruszaniu swobód religijnych i obyczajowych". Właśnie 50 z nich złożyło w sądzie wniosek o unieważnienie decyzji władz.

Niedzielny wyrok niemal wszystkie przyjęły z płaczem i natychmiast zapowiedziały apelację. - To pogwałcenie naszych praw, nie spodziewałam się, że egipski system sprawiedliwości odbierze nam wolność - żaliła się jedna z nich w telewizji Al-Dżazira. - Jeśli będę musiała wybrać między egzaminem a nikabem, zawsze wybiorę nikab - mówiła 18-letnia studentka medycyny. - Kazać mi odsłonić twarz, to tak, jakbym publicznie miała się rozebrać do naga.

Oburzony jest też adwokat studentek Nizar Gorab. - Zmuszanie kobiety do pokazywania części ciała, której nie chce odsłaniać, to nic innego, jak molestowanie seksualne - przekonuje. - Przecież można to załatwić inaczej, przy wejściach na uczelnie kobiety strażnicy mogłyby sprawdzać tożsamość osób zasłaniających twarz.

Chociaż władze upierają się, że chodzi im wyłącznie o bezpieczeństwo, walka o nikab to także próba utemperowania rosnącej ich zdaniem radykalizacji egipskich muzułmanów. Włosy zasłania zdecydowana większość Egipcjanek, ale popularny w krajach Zatoki Perskiej nikab na ulicach egipskich miast do tej pory jest rzadkością, choć liczba jego zwolenniczek wyraźnie rośnie.

Większość autorytetów świata islamu przyznaje, że zasłanianie kobiecej twarzy to nie wymóg islamu, ale nawiązanie do tradycji starożytnego Wschodu.

Studentki zgodnie zapowiadają, że nie posłuchają wyroku i na styczniowe egzaminy przyjdą w nikabach.

Źródło: Gazeta Wyborcza

POCZYTUJE SOBIE....

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

znalazlam dwa blogi. na razie zagladam i czekam. bo ten jeden dopiero sie zaczyna pisac. miejmy nadzieje, ze nie utknie w martwym punkcie ;O)

 

Wielbłądem i osiołkiem po Egipcie

Roqaya tu, tam, siam

sobota, 12 grudnia 2009
Egypt starts building steel wall on Gaza Strip border

By Christian Fraser
BBC News, Cairo

http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/8405020.stm

 

Egypt has begun constructing a huge metal wall along its border with the Gaza Strip as it attempts to cut smuggling tunnels, the BBC has learned.

When it is finished the wall will be 10-11km (6-7 miles) long and will extend 18 metres below the surface.

The Egyptians are being helped by American army engineers, who the BBC understands have designed the wall.

The plan has been shrouded in secrecy, with no comment or confirmation from the Egyptian government.

The wall will take 18 months to complete.

For weeks local farmers have noticed more activity at the border where trees were being cut down, but very few of them were aware that a barrier was being built.

'Impenetrable'

That is because the barrier, made of super-strength steel, has been hidden deep underground.

The BBC has been told that it was manufactured in the US, that it fits together in similar fashion to a jigsaw, and that it has been tested to ensure it is bomb proof.

US officials have though denied to the BBC that they are involved in building or supplying the wall.

The reports say the wall cannot be cut or melted - in short it is impenetrable.

Intelligence sources in Egypt say the barrier is being sunk close to the perimeter wall that already exists.

They claim 4km of the wall has already been completed north of the Rafah crossing, with work now beginning to the south.

The land beneath Egypt and Gaza resembles a Swiss cheese, full of holes and tunnels through which the Palestinians smuggle the everyday items they are denied by the blockade.

But the Israelis say the tunnels are also used to smuggle people, weapons, and the components of the rockets that are fired at southern Israeli towns.

The wall is not expected to stop all the smuggling, but it will force the Palestinians to go deeper and it will likely cut the hundreds of superficial tunnels closer to the surface that are used to move the bulk of the goods.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7